Pomijając szczegóły,
po blisko dwóch latach odzyskałem mentalną równowagę.
I dochodzę i to do wniosku, że Pinger mnie nudzi.
Czas na zmiany, a tutaj inspiracji brak.
Bo raczej trudno nazwać inspirującymi pojękujące anorektyczki, czego-to-nie-wiedzące szafarki czy schizofrenicznych kryptogejów, którzy opisują "co to nie ja" a w rzeczywistości trzęsą dupami, że za dużo rzeczy się wyda.
Jak kogoś uraziłem, pardon. Ale i to dowodzi moich racji w myśl zasady o stole i nożycach.
Zresztą wypróbowane wartościowe blogi znikają jeden po drugim,
a nowe są przygniatane stertą grafomańskiego bełkotu.
A tego naprawdę szkoda.
Tak więc facebook póki co mi wystarczy,
choć już myślę o wordpressie czy innym blogspocie.
Ale to już inna historia.
W razie pytań i wątpliwości Biuro Obsługi Klienta wciąż działa:
dumbbetch@gmail.com
By żyło się lepiej.
I lepmy pierogi.
Koniecznie z uszkami.
DB
-
Oбщеобразовательная:
-
Dumb Betch:
Pokaż wszystkie (2) ›